Główna » PIERWSZY RAZ

PIERWSZY RAZ

Pierwsze wspomnienie?
Montreal w Kanadzie, a dokładnie: mały szkolny autobus, uwielbiałam go.
Pierwsza książka?
Noddy i policja… Bez żartów, naprawdę! Genialny tytuł, prawda?
Pierwszy film?
Bambi, Walta Disneya, wciąż należy do moich ulubionych.
Pierwszy poważny zakup?
Moja małpka.
Pierwszy raz za kółkiem?
To był R5 Alpine, w Lasku Bulońskim, nie miałam nawet prawa jazdy.
Pierwszy fetysz?
Mój kciuk.
Pierwszy makijaż?
To było w wieku 17 lat, ukłułam się w oko…
Pierwsza samotna noc poza domem?
Jeszcze za czasów szkolnych, byłam zawiedziona, bo nie mogłam znaleźć drogi do domu… policja mnie przyprowadziła.
Pierwszy lot samolotem?
Nic specjalnego, żadnych znaczących wspomnień. Pamiętam jednak podróż statkiem po Atlantyku, sześć dni mdłości, jadłam tylko sałatki warzywne.
Pierwsza wycieczka?
Do Gwadelupy… cudowna pamiątkowa pocztówka i ogromne komary. Naprawdę, byłam jak sklep samoobsługowy dla moskitów.
Pierwszy pocałunek?
Usta-usta z pluszowym misiem, sam seks, nie? Drugi, z moją małpką.
Pierwszy obiad sam na sam?
Nie pamiętam… z Bogiem zapewne!
Pierwsze „kocham cię”?
Mały liścik od chłopca, który nazywał się Colmar i napisał, że uwielbia tylko dwie rzeczy – mnie i różę. Różę na jeden dzień, mnie na zawsze. Ja sama nigdy nie mówię „kocham cię”.
Pierwszy smutek?
Fundowano w szkolę nagrodę w konkursie śpiewania. Za pierwszym razem byłam pierwsza, w następny roku już druga, wszystkich obraziłam… od tego czasu mój charakter rozwijał się w tym kierunku.
Pierwsza kłótnia?
Nie mam czasu na dyskusje, zabijam przed!
Pierwsze nagranie?
Maman a tort, magiczne… po całej tej udręce. Potem podróż po całym Paryżu w poszukiwaniu wytwórni.
Pierwsza scena?
Przyszłam, zaśpiewałam i się wzruszyłam.

Komentowanie wyłączone.